Geralt z Reynartem de Bois-Fresnesem:

-No więc bednarze widzieli wypchaną bestię i prosili mnie o coś równie rarytetnego do dekoracji ich cechowego lokalu. Kuroliszek będzie w sam raz. Bednarze w Toussaint, jak się domyślasz, są cechem nie narzekającym na brak zamówień i dzięki temu zamożnym, dadzą jak nic dwieście dwadzieścia. Może nawet więcej,spróbuję się potargować. a co się tyczy piór... Beczkoroby nie zauważą, jeśli wyrwiemy kuroliszkowi z dupy kilka sztuk i sprzedamy książecej kancelarii. Kancelaria nie płaci z własnej kieszeni, lecz z kasy książęcej, bez targów zapłaci wiec nie pięć, a dziesięć od pióra.
-Chylę czoła przed przebiegłością.
-Nomen omen - Reynart de Bois-Fresnes uśmiechnął się jeszcze szerzej. - Mama musiała coś przeczuwać, chrzcząc mnie imieniem lisa chytrusa z powszechnie znanego bajecznego cyklu.
- Powinieneś zostać kupcem, nie rycerzem.
- Powinienem - zgodził się rycerz. - Ale cóż, jeśli urodziłeś się synem herbowego pana., to będziesz herbowym panem i umrzesz herbowym panem, napłodziwszy, he, he, herbowych panów. niczego nie zmienisz, choćbyś pękł. ty zresztą też całkiem nieźle umiesz kalkulować, Geralt, a kupiectwem się przecież nie parasz.

Dziennik Deweloperów #4

Kolejny dziennik developerów opowiada o lokacjach

Na filmie widać potwierdzenie tego, o czym pisałem w marcu ubiegłego roku - będzie Miasto Krasnoludów

Wróć

Dodaj komentarz