-No więc bednarze widzieli wypchaną bestię i prosili mnie o coś równie
rarytetnego do dekoracji ich cechowego lokalu. Kuroliszek będzie w sam
raz. Bednarze w Toussaint, jak się domyślasz, są cechem nie narzekającym
na brak zamówień i dzięki temu zamożnym, dadzą jak nic dwieście
dwadzieścia. Może nawet więcej,spróbuję się potargować. a co się tyczy
piór... Beczkoroby nie zauważą, jeśli wyrwiemy kuroliszkowi z dupy kilka
sztuk i sprzedamy książecej kancelarii. Kancelaria nie płaci z własnej
kieszeni, lecz z kasy książęcej, bez targów zapłaci wiec nie pięć, a
dziesięć od pióra.
-Chylę czoła przed przebiegłością.
-Nomen omen - Reynart de Bois-Fresnes uśmiechnął się jeszcze szerzej. -
Mama musiała coś przeczuwać, chrzcząc mnie imieniem lisa chytrusa z
powszechnie znanego bajecznego cyklu.
- Powinieneś zostać kupcem, nie rycerzem.
- Powinienem - zgodził się rycerz. - Ale cóż, jeśli urodziłeś się synem
herbowego pana., to będziesz herbowym panem i umrzesz herbowym panem,
napłodziwszy, he, he, herbowych panów. niczego nie zmienisz, choćbyś
pękł. ty zresztą też całkiem nieźle umiesz kalkulować, Geralt, a
kupiectwem się przecież nie parasz.
Dodano: 2011-02-18 15:48
Dodano: 2011-02-09 17:46
Dodano: 2011-01-22 17:30
Dodano: 2010-11-14 12:10
Dodano: 2010-08-23 18:47
Dodano: 2010-08-20 19:10
Dodano: 2010-07-10 08:58